Nie byl to jednak koniec dramatu na torze Sussex. Znany z wytrymalosci silnik renomowanego laboratorium, dwucylindrowy NogiArtura, pomimo poteznego udezenia o ziemie nie przestal dzialac! Dzielny motocyklista zerwal sie, schowal szczatki obudowy swego bolida do kieszeni i ruszyl w pogon za nienaruszonym Raleighem, NogiMateusza. Nie byl to latwy poscig. Silnik, który wytrzymal upadek, malo co nie zdechl zmagajac sie ze skrzynia biegów zablokowana na szóstym przelozeniu. Calkowicie juz niesprawne hamulce i latajace na wszystkie strony przednie kolo Peugeota równiez nie ulatwialy walki.
A jednak to Artur, wielokrotny zwyciezca tego Grand Prix pierwszy zobaczyl flage z szachownica pokazana przez zdumionego sedziego w Refectory Building. Obtarty i podrapany zawodnik dodal kolejny puchar do swojej kolekcji.
W boxach mówi sie o zakonczeniu przez zwyciezce dlugiej wspólpracy z teamem Peugeota. Wydaje sie jednak, ze trudno Arturowi bedzie rozstac sie z utytulowanymi NogamiArtura, zwiazanymi wieloletnim kontraktem z francuska stajnia.
DO DOMU!!!